Tłumacz języka angielskiego... przemyślenia

2008-11-13 08:21:30
Zastanawia mnie czasem, jakie życie wiedzie na przykład tłumacz języka angielskiego. W ogóle to taki tłumacz języka angielskiego musi mieć całkiem ciekawe życie. Gdziekolwiek by pojechał, zawsze się będzie potrafił porozumieć. Bo przecież angielski staje się pomału językiem międzynarodowym. I wydaje mi się, że na dzień dzisiejszy niewielu jest ludzi, którzy nie znają tego języka. Ale wracając do tego, co tłumacz języka angielskiego porabia na co dzień. Siedzi sobie wygodnie w fotelu, słucha muzyki i tłumaczy Szekspira. Nie wiem, czy takie zajęcie nie nudzi się na dłuższą metę. Poza tym tłumacz poezji dużo raczej nie zarabia. Co innego tłumacz przysięgły języka angielskiego. Ten nie dość, że mówi w języku angielskim, a więc aktywnie z niego korzysta, to jeszcze zarabia spore pieniądze. Tłumacz przysięgły języka angielskiego to zawód bardzo współcześnie ceniony, cieszący się wielkim zainteresowaniem, popularnością  i szacunkiem. Myślę, że gdybym skończyła anglistykę, to pracowałabym albo jako lektor angielskiego w szkole językowej, albo otworzyłaby własne biuro i pracowałaby w nim jako tłumacz przysięgły języka angielskiego. A właściwie to nawet zawód tłumacz przysięgły języka litewskiego mnie kręci. Chodzi ogólnie o to, że bardzo lubię nowożytne języki, ich nauka przychodzi mi łatwo. I lubię języki z różnych stron świata. A ponieważ bardzo podobają mi się Mazury to może kiedyś mogłabym tam wyjechać, zamieszkać i pracować właśnie jako tłumacz przysięgły języka litewskiego. Litewskiego, bo do Litwy stamtąd już niedaleko. Moje życie płynęłoby spokojnym rytmem. Nie lubię się stresować, dlatego unikałabym wszelkich stresowych sytuacji. Myślę, że mimo wszystko tłumacz przysięgły języka litewskiego nie prowadzi jakiegoś ekstremalnego życia. I chciałabym założyć rodzinę. Spotkałabym jakiegoś miłego, opiekuńczego chłopaka, zakochalibyśmy się w sobie i wybudowali dom niedaleko jeziora. Jak to dobrze, że marzenia nic nie kosztują, bo straciłabym na nie majątek. A pomarzyć jest zawsze zdrowo. Gorzej, jeśli się to robi notorycznie, bo wtedy trudno wrócić do świata rzeczywistego.
tagi: tłumaczenia

Pozostaw swój komentarz
imię (wymagane)